Abstract
In this brief reply I discuss Fr. Marcin Tkaczyk’s excellent article, “The Antinomy of Future Contingent Events.” I first raise some concerns about his understanding of representation. I then raise three concerns about his preferred solution to the antinomy: first, that a part of his theory of representation itself motivates a rejection of proposition 1 of the antinomy; second, that one needn’t employ retroactive causal connections to weaken 1 as he does; and third, that it is difficult to make sense of the sort of backward efficient causation that Tkaczyk requires for his solution to work.
W mojej krótkiej odpowiedzi odnoszę się do wspaniałego tekstu o. Marcina Tkaczyka „The Antinomy of Future Contingent Events” („Antynomia przyszłych zdarzeń przygodnych”). Naj pierw wyrażam obawy wobec sposobu, w jaki rozumie on reprezentację. Następnie formułuję trzy zastrzeżenia odnośnie do preferowanego przez niego rozwiązania antynomii: po pierwsze, część jego teorii reprezentacji sama w sobie daje powód do odrzucenia pierwszego spośród zdań składających się na antynomię; po drugie, do osłabienia tego zdania w taki sposób, jak robi to Tkaczyk, nie są potrzebne wsteczne związki przyczynowe; po trzecie, nie jest łatwo zrozumieć, na czym polega typ skutecznego wstecznego przyczynowania, który jest wymagany, by rozwiązanie Tkaczyka było skuteczne.